środa, 10 października 2012

Pocztowności*

* kosztowności, cudowności dostarczone nam w ostatnich dniach, ku jakże ogromnej uciesze Mamy Marli, za pośrednictwem Pana Listonosza z różnych zakątków Polski, hej!

Poczta Polska nie jest instytucją pozbawioną wad, są jednak dni, kiedy wnosi do naszego domu radość pomieszaną z uczuciem wdzięczności. Dziś jest taki dzień, podobnie z resztą jak i wczoraj (rozwydrzymy się chyba, no!). Przyszły do nas trzy oczekiwane (niedługo-ale za to niecierpliwie) paki. Tadam tadam!

wtorek, 9 października 2012

debiuty


Całkiem miło spędza się chłodne wieczory na wesołym pędzlowaniu. Dobrze, że M. mnie trochę stopował, bo bym Lenuśce przemalowała w tym artystycznym flow wszystko z szafy :) Jakby tego było mało, chwalił i ofiarnie podarował kilka białych koszulek do treningów. Kocha mnie, prawda? Sówkowa mania trwa, to widać. Mam też coś dla mojej smakoszki jabłek i początkującego wędkarza. Szaleństwo!