wtorek, 15 stycznia 2013

Okularnica

Mama Leny jest okularnicą. Z małymi przerwami na szkła kontaktowe. Okulary lubi. Z chęcią by je kolekcjonowała i zmieniała jak rękawiczki (Swoją drogą, to ciekawe, że zjawisko dotyczy tylko okularów korekcyjnych, nie przeciwsłonecznych). W okularach spędza większość dnia- czyta, ogląda tv i grzebie w komputerze. Nic dziwnego, że bywają takie dni, że Lena przed czytaniem książeczki stanowczo oznajmia: "Nie będę czytać bez okularów! Bez nich nie widzę!" A wygląda to tak:




W takich momentach widać wyraźnie, jaki wpływ mamy na siebie nawzajem. Tak, ja na nią, a ona na mnie. Ogromny.

czwartek, 10 stycznia 2013

Lenon i klocki


Zobaczone w bajce. W trakcie świątecznego wyjazdu. W oryginale były kolorowe (hm.. wręcz pstrokate) i posłużyły Myszce Miki do zmierzenia długości szyi żyrafy. Błyskawicznie skradły lenusiakowe serce. Błyskawicznie (i nieco nieopatrznie) zostały przeto obiecane jej przez dziadka. Sześciany z cyframi. Dziadek nawet nie przypuszczał, jakie wyzwanie go czeka. Okres świąteczny. Mała miejscowość. Cztery sklepy z zabawkami na krzyż. Makabra. Choć, w sumie, wydaje mi się, że dziadek znosił niepowodzenie w poszukiwaniach gorzej niż Lena :) Ostatecznie, z pomocą przyszło allegro. Dziadkowy honor ocalony! Lena wniebowzięta. Liczy. Układa wieże. Ja też je uwielbiam. Takie są... surowe. Lena jeszcze o tym nie wie, ale...mam w planach podobne, z literami. 

Klocuchy z cyframi tu
Klocuchy z literami i cyframi: tu