Mama Leny jest okularnicą. Z małymi przerwami na szkła kontaktowe. Okulary lubi. Z chęcią by je kolekcjonowała i zmieniała jak rękawiczki (Swoją drogą, to ciekawe, że zjawisko dotyczy tylko okularów korekcyjnych, nie przeciwsłonecznych). W okularach spędza większość dnia- czyta, ogląda tv i grzebie w komputerze. Nic dziwnego, że bywają takie dni, że Lena przed czytaniem książeczki stanowczo oznajmia: "Nie będę czytać bez okularów! Bez nich nie widzę!" A wygląda to tak:
W takich momentach widać wyraźnie, jaki wpływ mamy na siebie nawzajem. Tak, ja na nią, a ona na mnie. Ogromny.