Znajomość Leny i Tomka miała trudne początki. Strach i
niechęć (jak dla mnie, w dość tajemniczy sposób) przerodziły się jednak w
sympatię ogromnych rozmiarów. Ale od początku... W trakcie jednej z wizyt u
dziadków Lena w telewizyjnej Jedynce obejrzała Dobranockę. Hmm...
"obejrzała" to złe określenie, lepsze będzie "przeryczała".
Widząc Tomka (dla niewtajemniczonych- ciuchcię z Dobranocki "Tomek i
przyjaciele"), Córa wpadła w dość rzewny nastrój. Dziadkowie, nie czekając
długo, bajkę wyłączyli. Od tamtej pory minął jakiś miesiąc... może dłużej...
Tomek w naszym domu, rzecz jasna, nie gościł w tym czasie. Moja Córa sobie o
nim jednak nagle przypomniała. Co tam przypomniała! Zażądała, że chce oglądać
Tomka! Mówisz- masz! Tym razem ryk przemienił się w ciche chlipanie. Cóż Córę
tak wzrusza? Nie wiem do dziś. Jednak o Tomku słyszę co rusz. Wpadłam więc na
chytry plan- podarowałam Lenie własnoręcznie skonstruowanego,wyklejonego i
obklejonego Tomka-ciuchcię (za inspirację dziękuję blogowej koleżance- mamie
Ewki ;)) z cichą nadzieją, że oglądanie telewizyjnej wersji przestanie być
niezbędne. Jak na razie (tfu, tfu, żeby nie zapeszyć!),
działa!!!!
Poniżej
fotorelacja z pierwszego dnia Tomka w naszym domu.
 |
Tomek je
zupę SPINACZOWĄ (nie mylić, że szpinakową). |
 |
Po
jedzeniu, nie ma przebacz, wycieramy buźkę! |
 |
Garkuchnia
pełna zupy PUZZLOWEJ i KULKOWEJ, na wypadek, gdyby Tomek był dalej głodny. |
well done, Mamusiu! :) Tomek palce lizać!
OdpowiedzUsuń(poczekaj wyguglam, bo mylę dwie bajki o pociągach)
no już wszystko wiem :) Ewę Tomek nudzi, ale bardzo lubi Stacyjkowo :) jeśli natomiast chodzi o tv, Ewa ogląda tylko wieczorynki - choć wpienia mnie niemiłosiernie nieustanne zmienianie ramówki :/
dzięki, dzięki ;) ja osobiście nie znoszę Tomka (tzn bajki o Tomku, ale ćsiiii...)i wolę Stacyjkowo... a Lena,cóż, oglądała go 3 razy, za każdym razem pociągając nosem, a mimo wszystko sympatią pała... ogląda za to czasem niektóre bajki na MiniMini- wstyd się przyznać, dając matce czas na toaletę:)
OdpowiedzUsuńMarla, ja nie mam MiniMini, zatem łatwiej mi nie ulegać tej pokusie :D za to jak jestem u Dziadków to oni mają Baby... cholra nie pamiętam, Babycośtam i puszczam Ewce, jak mam dość bycia kreatywną :D
OdpowiedzUsuń