piątek, 12 października 2012

Dorosłość

źródło
Mała i duża postać kotłują się za fotelem. Mała pokrzykuje: "Tatusiu, jedziemy na mecz!". Zabawa w autobus trwa w najlepsze. Lena siedzi na siedzeniu (w tej roli jej ikeowe zielone krzesełko), w rękach ma pełno toreb wypełnionych "niezbędnymi" akcesoriami. Autobus rusza. Pan Tata stoi obok z jedną ręką podniesioną do góry:

- Będę się trzymał takiej specjalnej rączki, ok? 
- Ale tak się trzymają dorośli- oburza się Lena- Mama jest dorosła.
- Tatuś też jest dorosły- wyjaśnia Pan Tata. 
- Tatuś nie jest!

Bystrzacha!

Zwierzo-klejki

 


 Nie wiem jak Was, ale mnie widok cyferki 0 na termometrze zaraz po wstaniu nieco zmroził.  Szybko podjęłam decyzję: przywołujemy jesień! Szuru-szuru, przewertowałam książki na półce. Ukryłam tam kilka tygodni temu kolorowe skarby przyniesione z parku. Lena aż klaskała z radości, obserwując, jak spomiędzy kartek wysypują się różnokształtne listki- całe "jakby uprasowane". Flamastry stoją na kraciastym stoliku Leny non stop, wystarczyło tylko przynieść klej (obowiązkowo sztuk dwie), kartki i mogłyśmy zacząć tworzyć nasze jesienne stwory.  Musiały nam wyjść chyba całkiem ładnie. Kiedy tylko zawisły na ścianie, mieszkające tam trochę dłużej koty przyjaźnie nastawiły mordki w ich stronę.