![]() |
| źródło |
Mała i duża postać kotłują się za fotelem. Mała pokrzykuje: "Tatusiu, jedziemy na mecz!". Zabawa w autobus trwa w najlepsze. Lena siedzi na siedzeniu (w tej roli jej ikeowe zielone krzesełko), w rękach ma pełno toreb wypełnionych "niezbędnymi" akcesoriami. Autobus rusza. Pan Tata stoi obok z jedną ręką podniesioną do góry:
- Będę się trzymał takiej specjalnej rączki, ok?
- Ale tak się trzymają dorośli- oburza się Lena- Mama jest dorosła.
- Tatuś też jest dorosły- wyjaśnia Pan Tata.
- Tatuś nie jest!
Bystrzacha!
