- Mamusiu Marlo, może w tym?- Lenka pokazuje na sukienkę baletnicy - W tym może iść na urodziny?.
- Jasne!- odpowiadam- To będzie bal przebierańców! Córa układa strój z przejęciem w zagłębieniu, długo dobiera buty i błyskawicznie uśmiechniętą misiową buźkę. Po chwili krzyczy: "Misiowa wróciła z urodzin, gdzie jest piżamka?". Ubiera zmęczoną przyjęciem towarzyszkę zabaw w czerwony strój do spania i na paluszkach niesie do swojego łóżeczka. Po chwili oznajmia: "Śpi!".

Ubieranie Misia i Misiowej to u nas wspaniały rytuał. Misiowa dostąpiła nawet zaszczytu i wizytowała z nami Zamość. Tam na chwilę odstąpiła tytuł ulubionej zabawki matrioszce znalezionej u Cioci. I tak matrioszka znalazła się na naszej zakupowej liście- liście tworzonej przy okazji zbliżających się urodzin. To Drugie Urodziny Leny, na które wybierze sie nie tylko wystrojona Misiowa, ale i wszyscy najbliżsi. Oni właśnie zamęczają nas pytaniami o "zabawkowe typy". Przyznaję się bez bicia, że takowych nie mam. Z przestrachem też myślę o kurczącej się przestrzeni mieszkalnej. Dlatego potrzebuję rady. Może macie jakieś typy odnośnie urodzinowych podarków dla Leny?
Matrioszka jest pewniakiem. Skradła serce Leny. Zajęła ją na długie godziny. A mnie sentymentalnie przeniosła w czasy dzieciństwa.
zdjęcie matrioszek z: http://naludowo.pinger.pl/m/1638060
yyy książki?
OdpowiedzUsuń:D
(a co innego mogłabym podpowiedzieć? ;))
a jeszcze - czy Lena bawi się ciastoliną? u Ewy teraz jest na nią SZAŁ :)
pomyślę jeszcze!
myśl myśl:) opcja z ciastoliną jest git! szczególnie zestaw typu- lodziarnia. już widzę świecące się oczka Leny! a książek nigdy za wiele!
Usuń