Dostałam dziś od Anushki, która cykała bąblom fotki na pchlim, fajną niespodziankę. "Najeżony Lenon".
Nie znam autorki. Poza wymianą kilku uśmiechów w trakcie kiermaszu i kilku wiadomości. Wiem jednak, że kocha fotografować dzieci. Więcej o Anushce możecie przeczytać na jej stronie internetowej: pantitorium.pl . Na jej blogu zaś znalazłam takie cudo. Przepis na kartonowe zabawki. Ha! Tak się składa, że mamy byczy karton po telewizorze.
![]() |
blog Anushki |
uwielbiam kartonowe twory! :) no ale to wiesz :))
OdpowiedzUsuńbardzo fajny kadr z Lenonowym_lowe_do_lizaków ;))))
ten telefon! no szaaał! muszę go zrobić! muszę!
Usuńp.s: teraz siedzę nad Mikołajem wg kotaburego: http://kotburykot.blogspot.com/
Ale slodziak Lenuska ;))I ta grzywka nieustannie mnie zachwyca. Ha Jagoda ma podobny sweterek, ale reakcje na niego ma szybka, gdy tylko poczuje to to na ramionach, ciach i juz na podloge. Dziewcze moje uwielbia t-shirty, tylko...Super te kartony! Ten telefon, jeny...!
OdpowiedzUsuńserio, telefon zawładnął sercem mym :) choć wszystkie mają to "coś"! pozostaje tylko zbierać kartony!
UsuńKapitalne! :)
OdpowiedzUsuńzgadzam się w zupełności!:)
UsuńSuper fotka... taka naturalna :)
OdpowiedzUsuń