czwartek, 8 listopada 2012

oswajanie

Rozpoczęto oswajanie bestii. Była przykurzona, co świadczy o rozmiarach strachu właścicielki. Z pomocą przyszedł mąż, który po wykonaniu kilku pierwszych ściegów oznajmił: "Ależ świetna zabawa! Wchodzę w to!". Sterta ścinków treningowych i rozrzucone kartki z instrukcją znakomicie wypełniły nam pół wieczora. Tylko Lenuśka co chwilę bezlitośnie gromiła dwójkę fascynatów: "Dlaczego tak hałasujecie?! Człowiek bajki nie słyszy!".









18 komentarzy:

  1. No, to się teraz zacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. ta pasja jest na razie w stanie kiełkowania, ale kiedy tylko przebrnę przez technikę (czyt. obsługę bestii)- czuję, że dam się ponieść:)

      Usuń
    2. ja mam maszynę, ale w komplecie do niej dwie lewe ręce ;)

      Usuń
    3. ja mam ogromne chęci i wierzę, że ręce się wezmą w garść i wykażą:)

      Usuń
  3. Powodzenia:) Mam nadzieję, że pochwalisz się efektami:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale Ci zazdroszczę tej bestii :) Czekam na efekty i zbieram już na swoją bestię bo pozazdrościłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czuję się tym bardziej zmobilizowana!:) trzymam kciuki za zbieranie:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. a stara i stary się kłócą czyja kolej szycia:P

      Usuń
  6. podoba mi się ten kropkowy materiał, kolorek jego :)
    PS na FB masz podgląd nowej zabawki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga, padłam-TY JESTEŚ GENIALNA!!! no GENIALNA!

      Usuń
    2. to jeszcze daj jakiemuś fajnemu pracodawcy w Posen rekomendacje na mój temat :D

      Usuń
    3. no problemo! na ozdobnym papierze! jakby się czepiali to się powie, że ze mnie jakiś najbardziej znany ze znanych psychologów, co zawsze poznaje się na geniuszach:)

      Usuń
  7. zoba, fajne! http://jenloveskev.com/2012/11/07/painted-onesie/

    OdpowiedzUsuń