Rozpoczęto oswajanie bestii. Była przykurzona, co świadczy o rozmiarach strachu właścicielki. Z pomocą przyszedł mąż, który po wykonaniu kilku pierwszych ściegów oznajmił: "Ależ świetna zabawa! Wchodzę w to!". Sterta ścinków treningowych i rozrzucone kartki z instrukcją znakomicie wypełniły nam pół wieczora. Tylko Lenuśka co chwilę bezlitośnie gromiła dwójkę fascynatów: "Dlaczego tak hałasujecie?! Człowiek bajki nie słyszy!".
No, to się teraz zacznie :)
OdpowiedzUsuńoj się zacznie:)
Usuń:D bobrze mieć pasję
OdpowiedzUsuńta pasja jest na razie w stanie kiełkowania, ale kiedy tylko przebrnę przez technikę (czyt. obsługę bestii)- czuję, że dam się ponieść:)
Usuńja mam maszynę, ale w komplecie do niej dwie lewe ręce ;)
Usuńja mam ogromne chęci i wierzę, że ręce się wezmą w garść i wykażą:)
UsuńPowodzenia:) Mam nadzieję, że pochwalisz się efektami:)
OdpowiedzUsuńdzięki, pochwalę się, pochwalę:)
UsuńAle Ci zazdroszczę tej bestii :) Czekam na efekty i zbieram już na swoją bestię bo pozazdrościłam!
OdpowiedzUsuńczuję się tym bardziej zmobilizowana!:) trzymam kciuki za zbieranie:)
UsuńWidać, że śmiga ino bucy;)
OdpowiedzUsuńa stara i stary się kłócą czyja kolej szycia:P
Usuńpodoba mi się ten kropkowy materiał, kolorek jego :)
OdpowiedzUsuńPS na FB masz podgląd nowej zabawki :D
Olga, padłam-TY JESTEŚ GENIALNA!!! no GENIALNA!
Usuńto jeszcze daj jakiemuś fajnemu pracodawcy w Posen rekomendacje na mój temat :D
Usuńno problemo! na ozdobnym papierze! jakby się czepiali to się powie, że ze mnie jakiś najbardziej znany ze znanych psychologów, co zawsze poznaje się na geniuszach:)
Usuńzoba, fajne! http://jenloveskev.com/2012/11/07/painted-onesie/
OdpowiedzUsuńświetne! sie zrobi:)
Usuń